Jest na polskiej scenie grupa aktorów, którzy nie traktują samych siebie zbyt poważnie. Aktorstwo nie jest dla nich sposobem na robienie fortuny, zdobywanie pięknych kobiet ani budowaniem swojej „marki”. Chcą się po prostu dobrze bawić w swojej pracy. Do tej grupy należy Cezary Pazura, Michał Żak, Janusz Chabior i z pewnością wielu innych – najwięcej rozrywki ich gra aktorska przynosi właśnie im. 

Nie pozwól się zaszufladkować przez swój wygląd. 

Janusz Chabior ma dość charakterystyczną aparycję. Szczupły, wysoki, ogolony prawie na łyso, z utrwalonym grymasem na twarzy jest często obsadzany w roli bezwzględnych, twardych mężczyzn jak np. w „Ślepnąc od świateł” czy „Służbach specjalnych”. Choć reżyserzy lubią wykorzystywać jego fizyczność w swoich filmach, aktor absolutnie nie daje się szufladkować. Jak sam mówi, kocha wcielać się w różne postacie, chce posmakować jak najwięcej różnych ról. Doskonale radzi sobie w komedii, np. w reklamach OLXu. 

Szczęścia nie da się kupić. 

Aktor również w życiu prywatnym nie przejmuje się „co ludzie powiedzą” i robi swoje, tak by być szczęśliwym i dobrze się bawić. Kocha zwierzęta, ale nie wyobraża sobie ich kupować. Nie obchodzą go drogie, piękne rasy z rodowodem. Swojego przyjaciela adoptował ze schroniska i nigdy nie zamieniłby na innego. 

Dodaj komentarz